Pół kilo raczków na szlaku
Wynurzenia·8 min

Pół kilo raczków na szlaku

Ważą tyle ile cukierki na obrazku. Sprawdzałem każdy pojedynczo na wadze kuchennej

Czy na górę X trzeba raczki?

Ile razy jeszcze padnie to pytanie?

Zimą raczki nie są opcją. Są standardem.

Najlepiej między październikiem a kwietniem – poza Tatrami – mieć je zawsze w plecaku i nie patrzeć na prognozę.Tatry to inna historia. Tam raczki albo raki mogą być potrzebne przez cały rok. Można by na tym skończyć.

Ale nie skończę.

Pytania o raczki często pojawiają się w kontekście takich miejsc jak Ślęża. Wejście z Przełęczy Tąpadła? 40–60 minut. Od Wieżycy? Godzina, może półtorej. Na górze schronisko, ciepłe jedzenie, herbata. To ile masz w tym plecaku, że pół kilo raczków robi różnicę?

Pół kilo to problem? To ile waży akcja ratunkowa, gdy polecisz na lodzie?

Ktoś powie: „wezmę i nie użyję”. Apteczki też często nie używasz. I dokładnie o to chodzi. Zabierasz ją na ten jeden raz, kiedy będzie potrzebna. Raczki działają tak samo.

Wiosna na dole nie oznacza końca zimy wyżej

300 metrów różnicy wysokości potrafi zmienić wszystko.

Sucha ścieżka na dole nie ma żadnego znaczenia, bo wyżej może czekać lód.

Góry to nie park

Coraz więcej osób rusza w góry. Korona Gór Polski, szybkie wypady, spontaniczne wejścia. I bardzo dobrze. Jednak nawet najmniejsza górka może być kapryśna i warto podejść do niej z respektem i odpowiednim przygotowaniem..Bo brak raczków to nie jest „styl chodzenia”. To jest brak podstawowego zabezpieczenia.

Pytasz sąsiada zimą codziennie jaka jest pogoda, żeby zmienić opony z zimowych na letnie bo może nie być śniegu? No nie. W pewnym okresie mamy zimowe kapcie. Pomijam tych, co są w grudniu zaskoczeni śniegiem na letnich.

Po co tyle gadania i moralizatorstwa? A bo jest we mnie jakaś taka forma troski o ludzi, którzy idą w góry. Nie chcę by się sparzyli przez brak wiedzy lub nie zrobili sobie krzywdy.

Na koniec

Góry nie wybaczają braku przygotowania. Nawet te „łatwe”. Zwłaszcza te „łatwe”.

Życzę Wam tyle samo wejść, co zejść.

PS. Chciałem do tego wpisu zrobić zdjęcie z cukierkami „Raczki” na szlaku.

Nie znalazłem ich nigdzie.

Musiałem ratować się ejajem 😁

Pozdro pincet

← Wróć do wszystkich wpisów